JAK SIĘ UCZYĆ JĘZYKÓW OBCYCH?


Spis treści:
1. Jak zacząć?
2. Czy uczyć się samodzielnie
3. Nie jestem wystarczająco zdolny
4. Jak osiągnąć sukces?
5. Ilu języków się uczyć?

Wiele osób próbuje się nauczyć języka angielskiego i nie udaje im się. Mimo wieloletniej nauki pozostają na poziomie B1-B2. Ja również należę do tych osób. Ukończyłem filologię słowiańską i jedyna pozytywna rzecz, jaka pozostała mi po tym kierunku, to świadomość, gdzie popełniłem błędy. Obecnie nie mam czasu na naukę angielskiego, ani nie używam go na co dzień. Niby znam mnóstwo słówek, lecz nie ćwiczę wymowy, więc kiedy przyjdzie co do czego, narażę się na salwy śmiechu. Bardzo żałuję czasu zmarnowanego na naukę języków słowiańskich, dlatego poniżej opisałem swoje spostrzeżenia, abyście w przyszłości mogli uniknąć podobnego błędu. Wbrew teoriom nauki języków obcych opracowywanych przez fachowców, na sukces składa się wiele czynników. Nic nie jest tak proste, jak się wydaje.



1. JAK ZACZĄĆ?

Naukę języka obcego powinniśmy zacząć przede wszystkim od zakupienia potrzebnych materiałów. Na początek podręcznik dla początkujących z nagraniami audio, rozmówki oraz mały słownik. Bez tego ani rusz. Możemy wprawdzie tylko wkuwać słówka, ale mimo sporego zasobu słownictwa nie będziemy w stanie ułożyć najprostszego zdania. Wtedy pomoże nam właśnie podręcznik z dialogami i tekstami wspomagany przez rozmówki.

2. CZY UCZYĆ SIĘ SAMODZIELNIE?

Obecnie w internecie dostępnych jest mnóstwo darmowych materiałów ułatwiających naukę języków obcych. W czasach, kiedy chodziłem do szkoły, to wszystko było nie do pomyślenia. Przy odpowiedniej motywacji i systematyczności języka obcego można się nauczyć samodzielnie, jednak moim zdaniem w początkowej fazie nauki o wiele lepiej zapisać się na zajęcia lub korepetycje. Wtedy bowiem popełniamy najwięcej prostych błędów, których później bardzo trudno się pozbyć i nie zdajemy sobie sprawy z niektórych zagadnień charakterystycznych dla danego języka. Zanim do nich dojdziemy samodzielnie, minie sporo czasu, natomiast dobry nauczyciel od razu zwróci nam na to uwagę. Reasumując: początki z nauczycielem, później samodzielne zgłębianie tajników języka.

3. NIE JESTEM WYSTARCZAJĄCO ZDOLNY?

Podział na uczniów zdolnych i zdolniejszych to bzdura wyślona przez media i specjalistów. Tak naprawdę każdy może się nauczyć języka obcego, przynajmniej w stopniu komunikatywnym, wystarczy tylko chcieć, mieć możliwości i trochę szczęścia. Rzekome "zdolności" to nic innego, jak pewne uwarunkowania w niewielkim stopniu zależne od nas.

Przykład 1:

Janek urodził się w bogatej rodzinie. Jego rodzice świetnie znają język angielski - od małego mówią do niego po angielsku, potem uczy się w przedszkolu, gdzie również poznaje język angielski. Później idzie do elitarnej szkoły podstawowej - ma do dyspozycji najlepszych nauczycieli angielskiego i drugiego języka obcego. Następnie elitarne gimnazjum, elitarne liceum. Janek wyjeżdża na wymiany międzynarodowe, chodzi na kółka zainteresowań, ma wsparcie w domu i dostęp do najlepszych bibliotek. Nauczy się języków perfekcyjnie.

Franek urodził się w niezamożnej rodzinie. Jego rodzice nie znali żadnych języków obcych, w domu często dochodziło do kłótni, nie miał żadnego wsparcia. Chodził do przeciętnego przedszkola, przeciętnej szkoły podstawowej, marnego gimnazjum, a później do technikum, gdzie poziom nauczania języka obcego był tragiczny. Nigdy nie był na wymianie międzynarodowej, ani na korepetycjach, nie stać go było na materiały do nauki języka. Chciał się nauczyć języka, ale rodzice i rówieśnicy skutecznie go do tego zniechęcali.

Czy tu można mówić o podziale na zdolnych i zdolniejszych? Według specjalistów tak. Oczywiście Franek będzie mógł nadrobić zaległości - wystarczy, że wyjedzie za granicę i będzie aktywnie używał języka angielskiego. Jednak rzeczywistość jest brutalna - dzieci z niezamożnych i niewykształconych rodzin są przegrani na starcie.

Przykład 2:

Ania i Kasia urodziły się w przeciętnych rodzinach. Obie mają podobny status materialny, lecz inny charakter. Ania jest przebojowa, nie boi się niczego, chętnie udziela się w szkole. Kasia to bardzo cicha, nieśmiała osoba, boi się nowych wyzwań, nie znosi wypowiadać się publicznie, bojąc się wyśmiania. Obie uczą się języka angielskiego. Ania uczy się tylko na zajęciach, Kasia ślęczy w domu, wkuwając nowe słówka i powtarzając materiał. Jednak to Ania ma lepsze oceny i kiedy przyjdzie rozmawiać po angielsku, mówi świetnie, natomiast Kasia jąka się i popełnia proste błędy.

Wbrew pozorom nie jest to zmyślony przykład. Cechy charakteru są bardzo ważne przy nauce języków obcych. Podczas wielu lat nauki różnych języków zauważyłem jedną prawidłowość - to osoby przebojowe, śmiałe odnosiły sukces i lepiej radziły sobie na zajęciach. Osoby nieśmiałe blokował strach przed wyśmianiem przy najmniejszym błędzie. Skąd się to bierze? Duży wpływ na nasz charakter ma sytuacja w domu. Jeżeli dziecko przy najmniejszym niepowodzeniu usłyszy "ty idioto", "jesteś do niczego", później przełoży się to na wyniki w nauce. Podobnie, jeśli trafimy na klasę, w której jedno dziecko będzie się wybijało, będzie chciało się uczyć, a trafi się kilku lub kilkunastu nieuków, którzy będą mu zazdrościć i będą starali się go zdołować. To pozostaje w psychice na zawsze. Jeśli czytają to rodzice - mobilizujcie swoje dziecko, chwalcie za chęci i postępy, starajcie się nie krzyczeć na swoją pociechę przy niepowodzeniu. W przyszłości będzie to miało ogromny wpływ na jego karierę.

Przykład 3:

Benjamin urodził się w rodzinie dwujęzycznej. Mama jest Polką, ojciec Albańczykiem, a oboje mieszkają w Wielkiej Brytanii. Rodzice są bardzo dobrze sytuowani, więc dzieckiem opiekuje się niania z Chorwacji. Mam mówi do Benjamina po polsku i angielsku, ojciec po albańsku i angielsku, a niania po chorwacku. Benjamin już w szkole podstawowej ma opinię geniusza językowego.

Przykład 3 to dziecko z rodziny dwujęzycznej. Panuje przekonanie, że dzieci z rodzin dwujęzycznych są o wiele zdolniejsze niż dzieci ze zwykłej, polskiej rodziny. Tak naprawdę to bzdura. Te dzieci po prostu mają o wiele większe możliwości. W sposób naturalny poznają języki rodziców oraz język kraju, w którym przebywają. To oczywiste, że będą znały więcej języków w lepszym stopniu, niż ich rówieśnicy, którzy nie mają takich możliwości.

Jak widzicie podział na dzieci mniej i bardziej uzdolnione to fikcja. Sukces wynika z wielu różnych czynników i nie ma co się załamywać zaraz na starcie. Bezkrytyczny podziw dla osób znających kilka języków obcych to jakieś szaleństwo.

4. JAK OSIĄGNĄĆ SUKCES?

Nie ma uniwersalnej recepty na opanowanie języka obcego. Istnieje jednak kilka ważnych czynników, które mają bardzo duży wpływ na przebieg nauki. Poniżej wyjaśnię wszystko w praktyce:

a) motywacja

Motywacja to jeden z najważniejszych czynników przy nauce języka obcego. Odpowiednio zmotywowani uczymy się dużo szybciej. Jeżeli ktoś uczy się języka obcego przymuszony przez rodziców i tak naprawdę nienawidzi tego języka, lepiej sobie odpuścić. Owszem, możemy się nauczyć języka perfekcyjnie, ale po jakimś czasie siada psychika. Najlepsza motywacja, o jakiej słyszałem to miłość - miłość do obywatela kraju, którego języka się uczymy lub samego kraju. Przykładem mogą być Polki za granicą z łatwością uczące się języków swoich narzeczonych z różnych mniej lub bardziej egzotycznych krajów. Często są to kobiety, które w szkole uczyły się słabo, często miały problem z przejściem do następnej klasy, a jednak kiedy pojawi się motywacja, potrafią szybko i dobrze nauczyć się języka.

Na podobnej zasadzie bardzo szybko uczą się języka osoby zakochane w danym kraju. Obserwowałem to na slawistyce - osoby zakochane w Czechach lub w Chorwacji miały dużo lepsze wyniki niż inni. Niestety, do tego jest konieczne widzenie świata przez różowe okulary, bowiem konfrontacja z rzeczywistością często rozczarowuje.

b) otoczenie

Otoczenie ma również bardzo duży wpływ na naszą osobowość. Wystarczy spojrzeć na spokojne osoby, które trafiają w złe towarzystwo i staczają się. Podobnie jest w przypadku nauki języków obcych. Możemy trafić na otoczenie dopingujące nas do nauki, motywujące, albo trafić na osoby, które nas zniechęcą i obrzydzą język. Dotyczy to np. rodziny - opisałem to w podrozdziale o uczniach mniej i bardziej uzdolnionych. Jeżeli dziecko wciąż słyszy "po co ci to?", "na co ci to", "do niczego ci się to nie przyda", to po jakimś czasie się załamie. Tak samo jest w klasie. W szkole i na uczelniach trafiałem na różne grupy - najlepiej wspominam grupę z języka słoweńskiego. Wtedy zostały spełnione trzy warunki do nauki języka: motywacja, świetna grupa i świetna nauczycielka. Gdyby nie problemy osobiste, nauczyłbym się tego języka bardzo szybko.

c) nauczyciel

Od nauczyciela również bardzo dużo zależy. Są nauczyciele, którzy zdopingują was do pracy, zainteresują przedmiotem, zarażą pozytywną energię - wtedy wszystko "samo wchodzi do głowy". Niestety, tak naprawdę takich nauczycieli można policzyć na palcach jednej ręki. Większość uczy tylko po to, żeby zrobić swoje i iść domu. Prawdziwi pasjonaci mają pod górkę w systemie edukacji - nie tylko jako uczniowie, lecz później również jako nauczyciele. Jeszcze gorzej, jeżeli w początkowej fazie nauki traficie na jakiegoś niedouka z łapanki - w takim przypadku nauka to strata czasu. A właśnie tacy nauczyciele mają największe mniemanie o sobie.

d) systematyczność

Systematyczność to klucz do sukcesu, a jej brak to najczęstsza przyczyna porażki przy nauce języka obcego. Opanowanie języka obcego w bardzo dobrym stopniu wymaga co najmniej kilkunastu miesięcy bardzo intensywnej, codziennej nauki. Jeżeli rozplanujemy sobie zajęcia tak, że raz w tygodniu nad materiałem posiedzimy 10 godzin, przez pozostałe dni nie zajrzymy do podręcznika i zeszytu, to rezultaty będą dużo gorsze, niż gdybyśmy codziennie poświęcili na naukę języka 20 minut.

Należy również pamiętać, że pamięć jest ulotna i jeżeli nie mamy kontaktu z językiem, to za jakiś czas zapomnimy tego, czego nauczyliśmy się. Rozwiązanie to powtórki co jakiś czas.

Nie należy oczekiwać efektów od razu. Jako przykład podam swoją przygodę z językiem czeskim. Na początku uczyłem się tego języka bardzo intensywnie - codziennie przez kilka godzin. Wkuwałem słówka, wypisywałem nowe, a prze trzy pierwsze miesiące nie było żadnego efektu. Byłem jednym z najgorszych w małej grupie. A po trzech miesiącach, nagle, wszystko się zmieniło. "Mózg" przestawił się tak, że słówka zapamiętywałem od razu. Zaniedbałem jednak gramatykę, lecz wynikało to z braku doświadczenia w nauce języków. W mojej szkole podstawowej i technikum poziom nauczania języków obcych był tragiczny, więc moim problemem, podobnie jak problemem wielu uczniów, było to, iż nie wiedziałem, jak się uczyć języka.

e) pobyt w innym kraju

Pobyt za granicą to najlepszy sposób na naukę języka. W ciągu kilku miesięcy nauczycie się tyle, co w szkole lub na studiach przez kilka lat. Rzecz jasna, nie jest to reguła. Osoby nieśmiałe i unikające towarzystwa będą się uczyły wolniej niż imprezowicze i osoby towarzyskie. Podobnie jak mężczyźni wykonujący prace budowlane w polskiej grupie nauczą się języka dużo wolniej niż kobiety pracujące przy obsłudze klienta. Dlaczego? Bowiem kobiety będą zmuszone do używania języka obcego codziennie przez wiele godzin, natomiast robotnicy fizyczni nie. Tutaj tkwi klucz do sukcesu, nie w rzekomych zdolnościach.

Jak widać, sukces zależy od wielu czynników. Dużą rolę odgrywają również dwa istotne czynniki - czas i pieniądze. Bez tego możemy zapomnieć o nauce języka.

5. ILU JĘZYKÓW SIĘ UCZYĆ?

W Polsce zapanowało jakieś szaleństwo na punkcie języków obcych. Ludzi ocenia się po tym, ile znają języków, zapominając o uwarunkowaniach zewnętrznych, które umożliwiły im poznanie tych języków. Aby poderwać dziewczynę, wystarczy powiedzieć kilka słów w jakimś języku, którego nie zna, a najlepiej przedstawić się jako obcokrajowiec - Alvaro - i sukces niemal murowany. Nie rozumiem, jak ludzie mogą dać się tak łatwo manipulować mediom.

Tak naprawdę nie warto się uczyć wielu języków. Lepiej skupić się na konkretnych umiejętnościach. W moim przypadku o nauce języków zadecydowała pasja. Byłem pasjonatem slawistyki, nauczyłem się kilku języków słowiańskich, lecz dziś żałuję straconego czasu. Do niczego mi się to nie przydaje. Lepiej nauczyć się dobrze dwóch języków światowych niż w różnym stopniu dziesięciu niepotrzebnych języków. Musicie także zadać sobie pytanie, co chcecie osiągnąć poprzez naukę języka. Jeżeli chcecie po prostu popisać się przed rówieśnikami znajomością egzotycznego języka, odpuśćcie sobie. Szkoda czasu i męki.

Pamiętajcie również, że kiedy uczycie się kilku języków jednocześnie, mogą się one mylić. Miałem tak z językami słowiańskimi. Uczyłem się języków słowiańskich przez siedem lat. Skutek był taki, że negatywnie to wpłynęło na moją polszczyznę - myli się składnia, interpunkcja i ortografia.

Zapamiętajcie: uczycie się języka dla siebie, nie dla ludzi. Gdybym mógł cofnąć czas, nauczyłbym się języka angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego. Reszta jest nieważna.